drukuj

Kefirowa dieta oczyszczająca

Dieta

fot. lusi/sxc.hu

Fot. Ilustracja Redakcji MM

Ponoć pochodzi ona z książki prof. Tombaka. Przechodziłam ją już dwa razy - naprawdę pomaga! I wcale nie jest ciężka! Spróbujcie!

Dieta ta pozwala nie tylko po prostu oczyścić jelita, co jest dobrym krokiem przed jakąkolwiek dietą, ale też po prostu wpłynąć na samopoczucie.

Dietę tę prowadzi się trzy dni.

Dzień pierwszy
Jemy tylko sucharki z ciemnego pieczywa. Ilość dowolna. Do tego pijemy kefir - ok. 2,5 litra w ciągu doby. Piszą, że trzeba to robić w sześciu posiłkach ale ja podgryzałam przez cały dzień po trochu.

Dzień drugi
Jemy nadal tylko sucharki, ale zamiast kefiru wciągamy sok jabłkowy. I tu jest problem - sok powinien być świeżo wyciśnięty i powinno go być tak ze dwa litry. Ja nie miałam sokowirówki więc piłam sok sklepowy, ale taki który nie był zrobiony z zagęszczonego soki (prawie wszystkie są), tylko normalnie, z owoców. Niestety piekielnie drogi był... Można też znaleźć jednodniowe soki wyciskane z owoców - też bardzo drogie. No ale cóż. Nie codziennie człowiek się oczyszcza.

Dzień trzeci
Jemy tylko warzywa gotowane - ziemniaki, buraki, marchewkę, można zagryźć ogórkiem kiszonym czy kapustą kwaszoną. Do tego sucharki (a jakże).

Przez cały czas oczyszczania nie jemy i nie pijemy nic więcej. Żadnych herbat i kaw, cukierków, gum do żucia. Myślę, że można pić wodę niegazowaną ale ja tak nie robiłam.

Po wszystkim jestem przede wszystkim bardziej energiczna! Wiadomo że spada się na wadze, bo w ciągu dnia nie jemy więcej niż 1000 kalorii. Ale nie to jest celem tej diety. Jest ona początkiem do zajęcia się swym ciałem. Wyrzucamy z ciała niestrawione produkty, które według naukowców mogą zalegać w jelicie grubym miesiącami, mogą tam gnić i zatruwać organizm. U niektórych ludzi latami może się nazbierać takich resztek nawet kilka kilogramów!

Dla mnie najciężej było w dzień trzeci - akurat nie przepadam za zwykłymi, gotowanymi warzywami, a już na pewno nie za tymi, które wolno jeść - kiszona kapusta i kwaszone ogórki też nie są moim specjałem. No ale jakoś się przeżywa.

Za pierwszym razem odczułam tę dietę mocniej - mam wrażenie, że się trochę faktycznie oczyściłam z jakiś starych złogów. Za drugim po prostu poczułam się lepiej.

Polecam wszystkim. Ale uważajcie - może w trakcie boleć głowa albo zrobić się słabo. W końcu w kefirze i waflach niewiele jest substancji odżywczych.

* * *

Jeśli jesteście też na facebooku - zobaczcie, my też tam jesteśmy!

Zdjęcia

  • Dieta
eris
Autor:eris

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Julka
Julka sob., 2011-04-16 17:46

oj oj

Przeraża mnie ten pierwszy dzień, nie wiem czy dam radę:)